AVI X LOUIS VILLAIN

AVI:

Avi szybko dał po sobie poznać, że nie ma w nim nic przeciętnego czy typowego. Brawurowy wjazd w takich kawałkach jak “Moya” czy “Inny Niż Oni” szybko zwrócił na niego uwagę. Kiedy jednak sięgnęło się głębiej, można było tam znaleźć takie utwory jak poetyckie “Motyle” czy rozliczeniowy “Jeden z anonimowych”, które pokazywały go z zupełnie innej strony. W jego linijkach czuć duszę artysty, wrażliwość, ale i to że nigdy nie stracił kontaktu z rzeczywistością i wie co się dzieje wokół. Kiedy znalazł się na życiowym zakręcie, rap przyszedł z pomocą, a nawiązanie współpracy z Louisem Villainem zapoczątkowało ciąg “przypadków, które nie są przypadkami”.

“Gościu z wąsem, zapamiętaj rysopis” rapuje w “Sherwood”. Wygląd, głos, sposób pisania tekstów… Wszystko u niego jest charakterystyczne. Kolejne koncerty zjednywały mu coraz to nowe sympatie – zarówno wśród fanów jak i artystów. “Zbiór pieśni sycylijskich” przypieczętował ostatecznie pozycję Aviego jako nowego gracza na scenie, którego nie sposób przegapić i nie wolno lekceważyć. Razem z Louisem postanowili iść za ciosem.

W przeciągu roku pomiędzy premierą jednej i drugiej płyty wydarzyło się bardzo dużo. “Spis dzieł sycylijskich”, który ukazał się 5 lipca 2019 to zamknięcie kolejnego rozdziału historii w której nie ma nic typowego i kolejny krok naprzód. Następne na drodze już niebawem.

LOUIS VILLAIN:

Finezyjny w melodiach i charakterny w gadce. Louis Villain dał się poznać jako diament szlifowany latami (naukę gry na pianinie rozpoczął jako 5-latek), który zwrócił na siebie uwagę, kiedy tylko rzucono na niego odrobinę światła. Powiew świeżości, który tworzony przez niego duet z Avim wniósł na polską scenę nie rozleniwił go jednak, a rapowo stawał się lepszy z kawałka na kawałek i występu na występ. W przededniu premiery “Spisu Dzieł Sycylijskich”, choć Louis teoretycznie jest dopiero rok po debiucie, sprawia wrażenie w pełni świadomego muzyka imponującego wszechstronnością i doświadczeniem.

Pierwszy większy szum wywołał street-singiel i klip do kawałka “Moya”, po którym więcej osób sprawdziło również wcześniejsze utwory z Avim takie jak “Cesarz” czy “Jeden z anonimowych”. Po “Monte Christo”, “Giorno” czy “Ora Et Labora” dziesiątki tysięcy odsłon zmieniły się w setki, a potem miliony i ciężko było to imponujące wejście do gry przegapić. Po burzliwym konflikcie i rozstaniu z wytwórnią, debiutancki album “Zbiór pieśni sycylijskich” ukazał się niezależnie i pozwolił zbudować artystom fundament, który stanowiła duża, rozsiana po całym kraju grupa oddanych fanów.

Od nawiązania współpracy z Avim i pierwszych nagrań w sytuacji i drodze Louisa wydarzyło się więcej, niż u niektórych przez całe kariery i życia. 5 lipca 2019 do pierwszych fanów zamawiających preorder dotarła nowa płyta – “Spis Dzieł Sycylisjkich”, druga część tryptyku. Ciąg dalszy nastąpi.